Zgodnie z obietnicą, dzielimy się z Wami odpowiedzią przedstawicielki Prezydenta Katowic – Marcina Krupy na nasz wniosek dotyczący organizacji warsztatów równościowych w Urzędzie Miasta Katowice, które zaproponowałyśmy po głośnym wywiadzie Prezydenta w Radiu Katowice.
Nie czujemy, żeby ta odpowiedź dotyczyła sedna problemu, zatem przygotowałyśmy kolejne pismo, którego treść możecie przeczytać na 2 i 3 grafice.
Projekt „Każda jest ważna” jest współfinansowany przez Komisję Europejską w ramach Projektu „Building Bridges – Civic Capital in Local Communities”, realizowanego ze środków programu CERV finansowanego ze środków Komisji Europejskiej w ramach programu „Obywatele, Równość, Prawa i Wartości” na lata 2021-2027.
Cieszy nas tak duży odzew, ale wciąż czekamy na oficjalną odpowiedź Pana Prezydenta na nasze pismo.
Projekt „Każda jest ważna” jest współfinansowany przez Komisję Europejską w ramach Projektu „Building Bridges – Civic Capital in Local Communities”, realizowanego ze środków programu CERV finansowanego ze środków Komisji Europejskiej w ramach programu „Obywatele, Równość, Prawa i Wartości” na lata 2021-2027.
Marcin Krupa, prezydent Katowic, Europejskiego Miasta Nauki, gdzie mieszka 148,2 tys. kobiet i 132 tys. mężczyzn (GUS 2022 r.) w Polskim Radiu Katowice zapowiedział, że planuje „ściśle męskie grono” w kierownictwie zarządu miasta, bo prościej rozmawia mu się z mężczyznami. Zapytany dlaczego, odpowiedział: „Pozostanie to moją słodką tajemnicą”.
Przypominamy, że prezydent jest osobą publiczną, a jego preferencje wpływają na sposób zarządzania miastem, czyli dobrem wspólnym mieszkańców i mieszkanek. Styl zarządzania miastem nie powinien stanowić “tajemnicy”, ale transparentną politykę równościową.
Katowice korzystają z programów europejskich, które zobowiązują do przestrzegania zasad gender mainstreaming. Strategie zarządzania miastem powinny być zgodne z zasadami równości, dlatego jako Grupa Każda Jest Ważna skierowałyśmy do Prezydenta wniosek w tej sprawie.
Projekt „Każda jest ważna” jest współfinansowany przez Komisję Europejską w ramach Projektu „Building Bridges – Civic Capital in Local Communities”, realizowanego ze środków programu CERV finansowanego ze środków Komisji Europejskiej w ramach programu „Obywatele, Równość, Prawa i Wartości” na lata 2021-2027.
Dziękujemy Wam za tak liczne przybycie, które nas zaskoczyło, ale przede wszystkim dodało nam niesamowicie wiele energii do działania.
Cieszymy się, że uznałyście naszą wspólną przestrzeń za bezpieczną i że czułyście moc siostrzeństwa, która towarzyszyła nam nie tylko w sobotę, ale którą wciąż czujemy!
Na spotkaniu padło tak wiele wspaniałych pomysłów, zachęty do działania i wspólnych planów, że nie jesteśmy nawet w stanie wymienić ich wszystkich. Nie możemy się doczekać aż spotkamy się ponownie i wszystkie nasze pomysły wdrożymy w życie.
Jeśli któraś z Was jeszcze nie wpisała się na naszą listę albo nie dostała ostatniego newslettera o spotkaniu, to piszcie na: liststukobiet@gmail.com
A na kolejne spotkanie koniecznie zabierzcie ze sobą mamy, siostry i przyjaciółki!
Projekt „Każda jest ważna” jest współfinansowany przez Komisję Europejską w ramach Projektu „Building Bridges – Civic Capital in Local Communities”, realizowanego ze środków programu CERV finansowanego ze środków Komisji Europejskiej w ramach programu „Obywatele, Równość, Prawa i Wartości” na lata 2021-2027.
Anna Nemś została powołana na Pełnomocniczkę Wojewody Śląskiego do Spraw Kobiet.
Powołanie Pełnomocniczki brzmi dobrze, bo taka funkcja jest potrzebna. Obiecałyśmy Wam jednak monitorować działania w województwie w obszarze praw kobiet, a więc i dzielić się wątpliwościami, o które chcemy Was zapytać:
1) Czy tryb powołania Pełnomocniczki uważacie za właściwy? Nie została ona zgłoszona przez stronę społeczną lecz wybrana przez Wojewodę (zgodnie z prawem), jednak rola jaką ma pełnić wiąże się z reprezentowaniem interesu wszystkich kobiet. W województwie śląskim od lata działa wiele organizacji działających na rzecz praw kobiet, dlatego konsultacja z nimi takiej decyzji wydaje się oczywistym krokiem.
2) W jaki sposób powinno się informować opinię publiczną o tego typu decyzjach? Czy poinformowanie o decyzji w formie wpisu w Social Mediach jest wystarczające skoro to ważna funkcja, o której od lat mówią środowiska kobiece?
3) Obsługę organizacyjno-techniczną Pełnomocniczki zapewnia Biuro Wojewody, a wsparcie merytoryczne Wydział Rodziny i Polityki Społecznej oraz Wydział Zdrowia. Co sądzicie o przypisaniu spraw kobiet do tych dwóch wydziałów (biorąc pod uwagę, że sprawy kobiet nie dotyczą tylko kwestii rodziny i zdrowia, ale gospodarki, środowiska, edukacji itd.)?
4) Na stronie Urzędu Wojewódzkiego możemy przeczytać, że Anna Nemś pełni swoją funkcję społecznie (nieodpłatnie). Inni pełnomocnicy i pełnomocniczka w UW nie mają już takiej adnotacji. Dlaczego akurat działanie na rzecz praw kobiet nie wymaga środków finansowych, szczególnie jeśli Pełnomocniczka sama ma zajmować się też i kwestią nierówności płacowych?
O działalności Pełnomocniczki z czasu jej kadencji w Sejmie RP można przeczytać tutaj:
W celu lepszego wzajemnego poznania się, przygotowujemy listę pytań do nowo powołanej Pełnomocniczki. Jeśli są jakieś ważne dla Was kwestie związane z realizacją praw kobiet i politykami równościowymi, o które chcecie zapytać czy je zgłosić, podzielcie się nimi z nami w komentarzach (dopiszemy je do naszej listy) lub wyślijcie na adres: liststukobiet@gmail.com.
PS. W ubiegłym tygodniu (wtorek, 23.01) reprezentacja grupy KAŻDA JEST WAŻNA wzięła udział w spotkaniu z Komisją ds. Równego Traktowania, Dialogu Obywatelskiego i Wielokulturowości działającą przy Sejmiku Śląskim, gdzie przedstawiłyśmy działania grupy i postulowały o przeprowadzenie badań związanych z nieobecnością kobiet w życiu publicznym. Jeszcze wtedy nie wiedziałyśmy (i komisja chyba też nie?), że Pełnomocniczka zostanie powołana (nie tylko w takim trybie, ale i w ogóle) przez Wojewodę.
Mamy nadzieję, że pomimo tych wątpliwości i trybu spotkamy się w działaniach i że będzie to dialog społeczny na rzecz wszystkich grup kobiet.
Najwyższy czas na AUTENTYCZNEGO I PRAWDZIWEGO RZECZNIKA PRAW DZIECI, który faktycznie oraz w sposób BEZSTRONNY i PROFESJONALNY będzie reprezentował interesy i prawa dzieci oraz dbał o ich dobro.
W imieniu swoim, Stowarzyszenia Dopamina Lab oraz szeregu innych organizacji społecznych i osób (które wymieniam poniżej), z nadzieją i w nadziei, POSTULUJEMY, aby kandydatem na stanowisko RPD został dr Konrad Ciesiołkiewicz.
Reprezentując organizację działającą na rzecz szeroko pojętych praw dzieci i praw człowieka w edukacji (doskonale i niestety znającej skalę naruszeń tych praw), APELUJEMY do polityków i polityczek, których zadaniem już wkrótce będzie wybranie nowego RPD o wsłuchanie się w ten głos strony społecznej i uwzględnienie tego postulatu.
Od jakiegoś czasu, mamy ogromną przyjemność znać Konrada Ciesiołkiewicza osobiście. Od dawna obserwujemy jego działania i zaangażowanie na rzecz interesów dzieci. Swoją rekomendację opieramy o dotychczasową współpracę, doświadczenie licznych rozmów i debat oraz wspólne działania wokół ochrony praw dzieci.
I ogromnie się cieszymy, że Rzecznikiem Praw Dzieci (po latach zaniedbań) ma szansę zostać osoba, która:
posiada szeroką wiedzę i doświadczenie,
rozumie na czym polega złożoność i szeroki kontekst w podejściu do pełnej realizacji praw dzieci,
zna aktualne problemy społeczne i problemy dzieci,
jest odważna, wrażliwa, nastawiona na dialog i reprezentuje bardzo wysoką kulturę języka,
potrafi działać we współpracy, kierując się fundamentalnymi wartosciami i etyką.
Czas najwyższy na prawdziwego Rzecznika Praw Dziecka! #CzasNaRPD
Nie ulega wątpliwości że potrzebujemy dziś na tym stanowisku Kogoś, kto będzie potrafił odbudować autorytet, społeczne zaufanie oraz uznanie dla tego tak ważnego stanowiska, gwarantując wysokie standardy i jakości kompetencyjne i organizacyjne, którymi dla mnie są:
EMPATIA I ZROZUMIENIE czyli umiejętność empatycznego słuchania i rozumienia perspektywy dzieci oraz ich potrzeb, a także zdolność do reprezentowania ich interesów bez uprzedzeń.
KOMUNIKACJA I REPREZENTACJA, które rozumiem jako doskonałe umiejętności komunikacyjne, umiejętność wyrażania się jasno i skutecznie, otwartość na dialog i różne opinie, wysoką kulturę języka, uważność, życzliwość i szacunek w komunikacji.
WSPÓŁPRACA jako zdolność do budowania sieci współpracy z różnymi instytucjami i organizacjami społecznymi, angażowanie osób eksperckich z różnych dziedzin, łączenie środowisk, budowanie szerokiego porozumienia społecznego.
ZOBOWIĄZANIE I ZAANGAŻOWANIE realizujące się w poczuciu odpowiedzialności i wytrwałości w dążeniu do poprawy sytuacji prawnej i życiowej wszystkich dzieci i każdego dziecka.
ŚWIADOMOŚĆ WYZWAŃ WSPÓŁCZESNOŚCI, problemów i całego spektrum potrzeb, priorytetów i oczekiwan w szerokiej perspektywie oraz sprawstwo i podejmowanie wszelkich pilnych i koniecznych działań, m.in. w następujących obszarach: edukacja, podmiotowość dzieci i mlodzieży, zdrowie psychiczne, przeciwdziałanie przemocy, profilaktyka, zdrowa, bezpieczna, praworządna i zorientowana na Człowieka szkoła, cyberbezpieczeństwo, prawa dzieci a klimat.
„Miarą instytucji jest to, jakie jest ich podejście do grup najbardziej bezbronnych. Taką grupą, choć nie jedyną, z definicji są dzieci i młodzież. Uwzględnianie ich potrzeb i tworzenie bardziej przyjaznych warunków dla ich życia jest wspólnym dobrem i leży w najlepiej pojętym interesie nas wszystkich.” (K.Ciesiołkiewicz)
17 października Państwowa Komisja Wyborcza ogłosiła wyniki wyborów parlamentarnych.
Zjednoczona Prawica z wynikiem 35% głosów nie uzyskała wystarczającego poparcia do dalszego sprawowania władzy. Większy mandat zaufania uzyskały trzy ugrupowania pozostające do tej pory w opozycji: KO, Trzecia Droga i Nowa Lewica, na które zagłosowało 54% wyborczyń i wyborców.
W wyborach udział wzięło 74% osób uprawnionych do głosowania, w tym niemal 70% ludzi młodych. Tak wysoka frekwencja nie tylko ustanowiła rekord w historii demokratycznej Polski, ale włączyła nas do czołówki 5 krajów europejskich o najwyższej frekwencji wyborczej. To wielki sukces społeczeństwa obywatelskiego i poważne zobowiązanie dla tych, którzy obejmą teraz władzę.
Zakończył się okres wielkiej mobilizacji społeczeństwa obywatelskiego wokół najważniejszego aktu demokracji parlamentarnej, jakim są wybory powszechne. Polki i Polacy potwierdzili swoje przywiązanie do demokracji, wolności i swobód obywatelskich, prawa do decydowania kto i jak w ich imieniu będzie rządził. Świadczy o tym nie tylko rekordowa frekwencja, ale i bezprecedensowe zaangażowanie dziesiątek organizacji społecznych i wielu tysięcy ludzi w działania na rzecz równych, powszechnych i uczciwych wyborów, prowadzone w okresie przedwyborczym i w samym dniu wyborów.
Monitorowanie prawa i procesu wyborczego, sposobu organizacji wyborów, prowadzenia i finansowania kampanii przez komitety wyborcze, obserwacja oddawania i liczenia głosów, akcje edukacyjne i informacyjne, społeczne kampanie zachęcające do udziału w głosowaniu – wszystkie te działania są dowodem obywatelskiej dojrzałości i odpowiedzialności. Są też wyrazem skuteczności solidarnej współpracy organizacji społecznych.
Organizacje społeczne, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom społecznym, sformułowały i przedstawiły również ponadpartyjne, obywatelskie propozycje zmian prawnych i konkretnych polityk społecznych w obszarze przywracania praworządności, ochrony praw kobiet, mniejszości, osób z niepełnosprawnościami, klimatu i środowiska, oświaty, kultury, mediów publicznych, aktywności społecznej. Działanie to wypływało z poczucia odpowiedzialności za kształt i przyszłość polskiego państwa i integralność naszej wspólnoty. Pokazaliśmy, że mamy pomysł na Polskę, w której każda i każdy może czuć się u siebie i uczestniczyć w tworzeniu dotyczących go rozwiązań; że potrafimy zainspirować ugrupowania polityczne do dialogu i programowej debaty.
Wybory, jak wskazywaliśmy w publikowanych przez nas stanowiskach, apelach, analizach i raportach, zorganizowane i prowadzone były w sposób niezapewniający równych praw i możliwości wszystkim ugrupowaniom. Zjednoczona Prawica wprowadziła w ostatniej chwili zmiany dające jej przewagę wyborczą. Dla osiągnięcia politycznych korzyści zarządziła w dniu wyborów ogólnokrajowe referendum, będące w istocie plebiscytem poparcia dla jej polityk, narzędziem dyskredytowania konkurentów. Na niespotykaną w Polsce skalę wykorzystywała w kampanii instytucje i zasoby państwowe, w tym publiczne media, Pocztę Polską i spółki Skarbu Państwa na czele z Orlenem. Funkcjonariusze rządowi i polityczni nominaci nadużywali swojej pozycji do prowadzenia kampanii oraz atakowania i oczerniania politycznych oponentów.
Mimo tych wszystkich zabiegów zdecydowana większość Polek i Polaków opowiedziała się przeciw kontynuacji rządów Zjednoczonej Prawicy, obdarzając zaufaniem trzy ugrupowania opozycyjne. Wysoka frekwencja wyborcza nie przełożyła się na równie liczne uczestnictwo w zarządzonym w dniu wyborów ogólnopolskim referendum. 40% udział w referendum przesądził o niewiążącym charakterze jego wyników.
Przed nami okres formowania nowego parlamentu i tworzenia rządu. Jako organizacje społeczne działające na rzecz rozwoju demokracji, ochrony praw człowieka oraz budowy silnego społeczeństwa obywatelskiego oczekujemy, że większość parlamentarna i rząd utworzony przez zwycięskie ugrupowania będą realizować swoje wyborcze zapowiedzi i zobowiązania: przywracania praworządności, odbudowy demokratycznych struktur państwa, wprowadzania polityk służących rozwojowi kraju i sprawiedliwości społecznej oraz reform odpowiadających na cywilizacyjne wyzwania XXI wieku, w tym wyzwania klimatyczne, środowiskowe i demograficzne. Liczymy, że będą czynili to z poszanowaniem prawa oraz praw wszystkich osób, w tym praw kobiet, dzieci, mniejszości, osób narażonych na dyskryminację i wykluczenie, w zgodzie z Konstytucją, z troską o wszystkich mieszkańców i mieszkanki naszego kraju, również tych, którzy głosowali na inne ugrupowania lub nie poszli do wyborów.
Wynik wyborów stawia przed organizacjami społeczeństwa obywatelskiego zadanie dalszej pracy na rzecz wzmacniania, zakorzeniania i odnowy demokracji, ochrony praworządności, promocji wartości europejskich, zwiększania aktywności obywatelskiej, szczególnie wśród ludzi młodych, którzy pokazali w dniu wyborów swoją wolę udziału w życiu publicznym i gotowość do konstruktywnej debaty. Musimy dać im głos i przestrzeń działania i wpływu na rzeczywistość społeczną i polityczną. Musimy też szukać dialogu i porozumienia z osobami o odmiennych poglądach, działać na rzecz budowy solidarności i wzajemnego zaufania, wzmacniania więzi społecznych, solidarnego stawiania czoła cywilizacyjnym wyzwaniom, odrodzenia wspólnoty.
Jako organizacje społeczeństwa obywatelskiego będziemy wskazywać błędy, nieprawidłowości i niedostatki publicznych polityk, domagać się ich naprawy i proponować możliwe rozwiązania. Będziemy monitorować działania władz publicznych i zarządzanych przez nie instytucji. Będziemy krytykować, protestować i interweniować, kiedy łamane będzie prawo, podważane zasady demokracji, odbierane lub ograniczane nasze obywatelskie prawa. Taka jest rola i zadanie niezależnego społeczeństwa obywatelskiego, które tworzy fundament silnej demokracji.
Dziękujemy wszystkim, którzy z nami działali i działają. Przed nami wybory samorządowe i wybory europejskie. Od nas również zależy, czy uda nam się wzmocnić polską samorządność i nasze miejsce i rolę w europejskiej wspólnocie.
Akcja Demokracja
Alliance4Europe
Amnesty International Polska
Dolnośląska Federacja Organizacji Pozarządowych
Dziewuchy Austria
Edukacja w Działaniu
Edukacyjna Fundacja im. Romana Czerneckiego
Forum Darczyńców w Polsce
Fundacja Civis Polonus
Fundacja ClientEarth Prawnicy dla Ziemi
Fundacja CultureLab (Mapuj Pomoc)
Fundacja dla Polski | Fundusz Obywatelski im. Henryka Wujca
Stanowisko organizacji społecznych wobec procedowanego w Sejmie projektu ustawy “Chronimy dzieci, wspieramy rodziców” – Lex Czarnek 3.0
Warszawa, dnia 14 sierpnia 2023
Do Sejmu wrócił projekt ustawy, zaostrzający przepisy dotyczące współpracy szkół z organizacjami społeczeństwa obywatelskiego. To trzecia próba ograniczenia współpracy pomiędzy organizacjami społecznymi i szkołami. Pierwsze dwie dwukrotnie zawetował Prezydent Andrzej Duda. Tym razem „Lex Czarnek 3.0” wraca jako projekt obywatelski, wspierany przez Marszałek Sejmu, Elżbietę Witek a jego założenie to rzekoma ochrona dzieci przed seksualizacją.
Proponowana regulacja zakazuje w szkołach podstawowych seksualizacji. Seksualizacja według Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego to wartościowanie innych przez pryzmat atrakcyjności seksualnej. Nie ma takich organizacji, których celem jest uprzedmiotowienie dzieci, nie ma więc przed czym chronić. Legislacja, tworząca problem, który następnie sama rozwiązuje, to działania na szkodę państwa prawa.
Projekt zakłada, że przed każdymi zajęciami rodzice będą musieli być poinformowani o programie zajęć oraz wyrazić zgodę na uczestnictwo w nich swoich dzieci. Takie rozwiązanie funkcjonuje już obecnie i nie ma potrzeby zaostrzania prawa w tym zakresie. Jego konsekwencją będzie jedynie wzrost szkolnej biurokracji oraz ograniczenie dzieciom i młodzieży dostępu do zajęć prowadzonych przez organizacje. Pragniemy przypomnieć, że szkoły otrzymują od organizacji pomoc m.in. w zakresie wsparcia zdrowia psychicznego uczniów i uczennic oraz kadry nauczycielskiej, wprowadzania nowych metod nauczania czy doskonalenia nauczycieli w korzystaniu z nowych technologii. Tematyka zajęć prowadzonych dla szkół przez organizacje, dotyczy edukacji globalnej, historycznej, klimatycznej, regionalnej, zdrowotnej, sportowej, artystycznej. Rzekoma ochrona przed “seksualizacją” spowoduje, że takich zajęć w szkole będzie mniej lub nie będzie ich wcale.
My, niżej podpisane, organizacje pozarządowe, protestujemy przeciwko procedowaniu prawa, które utrudni dzieciom i młodzieży dostęp do zajęć wzbogacających pracę szkoły.
Konsekwencjami wprowadzenia projektu nie będzie zwiększenie wpływu rodziców na to, jakie zajęcia organizowane są w szkołach. Będą nimi natomiast: wzrost biurokracji w placówkach, nałożenie na rady rodziców nowych obowiązków, na które rady rodziców nie mają przestrzeni, ograniczenie możliwości współpracy organizacji prowadzących zajęcia rozwijające zainteresowania uczniów i uczennic. Jednocześnie, rodzice nie będą mieć żadnego wpływu na to, jakie zajęcia w szkole prowadzone są przez organizacje wspierane przez administrację centralną.
Organizacje społeczne od 30 lat zmieniają polską szkołę. Dzięki ich aktywności w szkole wprowadzana była metoda projektów, czy ocenianie kształtujące. Organizacje, w czasie wybuchu pandemii pomagały także nauczycielom w realizacji nagłych zadań, związanych ze zdalną edukacją, a kiedy rozpoczęła się rosyjska inwazja na Ukrainę, dały wsparcie tysiącom osób uciekających przed wojną oraz pomogły przygotować się społecznościom szkolnym na przyjęcie dzieci z Ukrainy. Polska edukacja wiele zyskuje na współpracy z organizacjami społeczeństwa obywatelskiego. Nie ma powodu aby tę współpracę ograniczać.
Od kilku dni wiemy (w związku z rankingiem Perspektyw 2023), dzięki ukończeniu których szkół nasze dzieci najpewniej osiągną najlepszy maturalny wynik i co za tym idzie oczywisty życiowy sukces.
W artykule opisującym i podsumowującym „Święto najlepszych liceów i techników 2023” moją szczególną uwagę zwróciły słowa prof. Roberta Zakrzewskiego: „Gratuluję wszystkim, którzy znaleźli się w tym rankingu, bo to jest ważne przedsięwzięcie. Rankingi to moment, żeby się zatrzymać, przeanalizować to, co się robi i jak się to robi, ocenić, co można robić lepiej, a co warto robić inaczej.”
Tak! Niech ranking Perspektyw 2023 będzie ostatnim rankingiem tego typu, momentem zatrzymania i analizy tego co się robi i jak się to robi (w jakim celu?) oraz oceny, co można robić lepiej, a co warto robić inaczej. Moim zdaniem, lepiej można i trzeba traktować w edukacji przepisy prawa (w tym w szczególności te odnoszące się do praw dzieci i praw uczniowskich) oraz nie warto podtrzymywać wśród uczniów i uczennic fałszywego przekonania, że dobre wyniki w testach są kluczem do kariery i szczęścia, nie warto także tworzyć bezsensownych rankingów szkół, w których „warto się uczyć”… (czy dobrze rozumiem, że w pozostałych nie warto?).
Najlepsza szkoła czyli jaka?
Według „Perspektyw” o tym czy dana szkoła jest „najlepsza” świadczą uczniowskie: sukcesy w olimpiadach – ich waga to 25 proc.; wyniki matury z przedmiotów obowiązkowych – 30 proc.; wyniki matury z przedmiotów dodatkowych – waga tych wyników przy tworzeniu rankingu to 45 proc.
Jestem mamą dwóch nastolatek pedagożką, edukatorką i terapeutką i według mnie o tym, czy dana szkoła jest po prostu dobra (to wystarczy) świadczy zupełnie coś innego. O wiele bardziej od tych wszystkich sukcesów i wyników interesuje mnie ilu/ile uczniów/uczennic tych szkół (z pierwszych miejsc rankingu) było/jest/będzie w terapii (bo nie wytrzymało/nie wytrzymuje/nie wytrzyma presji), ilu/ile doświadczyło epizodów depresyjnych lub lękowych, ilu/ile korzysta z korepetycji i dodatkowych kursów, ilu/ile (by sprostać wymaganiom) wspomaga się środkami psychoaktywnymi lub psychotropami a także jakość i standardy udzielanego przez te szkoły wsparcia we wszelkich nastoletnich kryzysach. A jeszcze bardziej interesuję mnie podejście danej szkoły do praworządności oraz to czy regulacje zawarte w jej statucie są zgodne z obowiązującym prawem.
Po pierwsze dlatego, że dobre, zgodne z prawem statuty szkół (jako instytucji publicznych) są według mnie jednym z bezdyskusyjnych i obowiązujących standardów w demokratycznym państwie prawa.
Po drugie (równorzędnie ważne) dobry, zgodny z prawem statut jest dla mnie wyznacznikiem dobrych relacji i zdrowej szkoły jako miejsca zorientowanego na człowieka (małego i dużego), w którym autentycznie jest możliwy wszechstronny rozwój i uczenie (się), w którym realizuje się założenia empatycznej edukacji na miarę XXI wieku (z troską o DOBROstan całej szkolnej społeczności), w którym dzieci i młodzież zawsze mogą liczyć na wsparcie – bez presji sukcesu i stresu, narzuconych odgórnie i wygórowanych oczekiwań dorosłych, przemocy i lęku.
Wyniki spontanicznego monitoringu i analizy statutów szkół z pięciu pierwszych miejsc rankingu, pozwalają bez specjalnego zdziwienia, stwierdzić, że w każdym z nich znajdują się zapisy niezgodne z prawem. W każdej „najlepszej” szkole, na przykład nieprawidłowo określa się kryteria oceny osiągnięć dydaktycznych ucznia/uczennicy (określanie wymagań w sposób niejednoznaczny, wymaganie na ocenę celującą (jako warunek konieczny) wiadomości i umiejętności, wykraczających poza podstawę programową lub warunkowanie oceny udziałem w konkursach, zawodach czy olimpiadach). W załączonych materiałach graficznych cytuję wybrane regulacje potwierdzające moją smutną tezę.
Moim celem jest zwrócenie uwagi na problem i jego skalę, refleksja (wreszcie!) oraz motywacja do podjęcia działań naprawczych i zmiany.
Czy szkoła, która posiada w statucie regulacje niezgodne z prawem na pewno jest najlepsza?
W jakim celu narzucamy młodym ludziom rygorystyczne zasady dotyczące wyglądu i ubioru w szkole?
Dlaczego rygorystyczne zasady co do wyglądu i ubioru dotyczą tylko osób uczniowskich? Dlaczego w statucie nie określa się w jaki sposób maja się ubierać i jak wyglądać nauczyciele i nauczycielki i jaką dopuszczalnie mogą nosić biżuterię?
Jak czuje się osoba, która jest stale kontrolowana i oceniana, za wszystko – od wyglądu i ubioru, aktywności (czyli zgłaszania się), pracy na lekcji, pracy w grupie, prac domowych, kartkówek, klasówek, testów, przez dodatkowe projekty, sposób spędzania czasu wolnego, po sprawdziany, zaangażowanie w działalność społeczną, zainteresowania…?
Dlaczego wciąż nie chcemy tego usłyszeć, kiedy młodzi ludzie komunikują nam o nadmiernym obciążeniu i przeciążeniu obowiązkami szkolnymi?
Dlaczego wciąż z taką łatwością przychodzi nam uzasadnianie tych wszystkich „obowiązań”, kar, zasad, reguł DOBREM dzieci i młodzieży?
Dlaczego wciąż z takim trudem przychodzi nam szanowanie praw i wolności dzieci?
Dlaczego wciąż tak bardzo (dla nas dorosłych) w szkole liczą się cyferki i papierki, ale tak często nie liczy się tu człowiek? W imię jakiego wyższego megadobra (bez konsekwencji, bezmyślnie, bezprawnie i bez serca) trenujemy, tresujemy, mierzymy i ważymy, punktujemy, równamy w szeregu, zniechęcamy do budowania autentycznych, dobrych i opartych na zaufaniu relacji, zmuszamy do bezrefleksyjnej pogoni za… ? ? ? Za czym?
Co czeka na mecie tego (o)presyjnego ultramaratonu z przeszkodami i pod przymusem? Szczęście, pełna tylko spektakularnych sukcesów przyszłość, spełnione marzenia, wielkie bogactwo?
I czy na pewno dla każdego, skoro przecież każdy ma biec tam w pocie czoła, na pohybel i na zatracenie? Czy koniecznie trzeba tam (i gdzie to jest?) być pierwszym?
…
To, dlaczego tak ważna jest dla mnie szkolna praworządność, w pełni oddają poniższe zdania ze statutów „najlepszych” szkół? Celem szkoły jest m.in. „zapewnienie realizacji prawa każdego obywatela Rzeczypospolitej Polskiej do kształcenia się oraz prawa dzieci i młodzieży do wychowania i opieki, odpowiednich do wieku i osiągniętego rozwoju, zapewnienie wychowanie rozumiane jako wspieranie dziecka w rozwoju ku pełnej dojrzałości w sferze fizycznej, emocjonalnej, intelektualnej, duchowej i społecznej, wzmacniane i uzupełniane przez działania z zakresu profilaktyki problemów dzieci i młodzieży” (Art. 1. Ustawy Prawo Oświatowe).
Szkoła powinna pokazywać, że państwo demokratyczne działa w sposób przejrzysty (obywatele mają i znają swoje prawa, przedstawiciele władzy je respektują, władza jest rozliczana).
A uczy (niestety i na ogół) bezwolnego władzy posłuszeństwa i wykonywania jej poleceń nawet jeśli jest to z prawem sprzeczne czy wątpliwe etycznie. Temat praw uczniowskich i praw dzieci wydaje się być konsekwentnie marginalizowany. I niestety, największe konsekwencje takiego stanu rzeczy ponoszą osoby uczące się, dzieci i młodzież.
Statystycznie, w każdej klasie są średnio dwie osoby po próbie samobójczej a przynajmniej pięć ma na ciele blizny i ślady po samouszkodzeniach.. Sztuczna inteligencja zmienia świat.. Kryzys klimatyczny i migracyjny ma się coraz lepiej..
Tymczasem dorośli tworzą rankingi i wypełniają tabelki, ścigając się swoimi dziećmi…
Na koniec metodologię i sam ranking „Perspektyw” proponuję i polecam skonfrontować z lekturą trzech książek „Kim jesteśmy a kim moglibyśmy być” G. Huther’a i „Co z tą szkołą” J.Bauer’a i „Kryzys szkoły” J.Jull’a.
Na zachętę cytuję:
„Ogromna część absolwentów naszych szkół nie nabywa w nich żadnej z cech, które przygotowują człowieka do życia: wiary w siebie, wewnętrznej motywacji, solidnej wiedzy oraz kompetencji społecznych i emocjonalnych” (J.Bauer)
„Entuzjazm jest nawozem dla mózgu. Jednak coraz więcej ludzi i wspólnot ludzkich traci zapał, ponieważ w naszej kulturze stał się on cechą mało pożądaną. Nic dziwnego, że przestajemy radzić sobie z nasilającymi się kryzysami, a najważniejsze choroby naszych czasów to wewnętrzne wypalenie, depresja i demencja”. (G. Huther)
“Maturzyści w ciągu czterech kolejnych lat zapominają większość tego, czego się nauczyli. Nikt nie wie, komu służy ta strata czasu, jaką jest przygotowanie do matury, ale póki co wszyscy się tego trzymają.” (J.Jull)
“Wszystko, co mamy im (dzieciom) do powiedzenia na temat szkoły, to jak ważne jest w życiu dobre wykształcenie – i że bez niego nie mamy szansy na sukces. Tylko że to akurat jest jednym wielkim kłamstwem – i powinniśmy się wstydzić, że opowiadamy im takie banialuki.” (J.Jull)
“Większe kompetencje nauczycieli w budowaniu relacji przyniosłyby pożytek wszystkim. Dzieci mają wiele kompetencji, ale jednego nie można od nich wymagać: nie są w stanie brać na siebie odpowiedzialności za jakość kontaktów z dorosłymi.” (J.Jull)
Zdjęcia manifestu (napisanego przez młode osoby) pochodzą z publikacji „My dzieci mamy prawa” stworzonej przez CSW Kronika.
Z końcem grudnia zakończyliśmy realizację naszego projektu „poMOC – program rówieśniczego wsparcia i działania”. Podsumowanie naszych działań znajdziecie w naszym podsumowującym e-booku. Tym samym serdecznie dziękujemy uczestniczkom i uczestniczkom, ekspertom i ekspertkom i wszystkim osobom zaangażowanym w nasze działania za współpracę i wspólny czas.
Realizacja projektu była możliwa dzięki współfinansowaniu ze środków Narodowego Instytutu Wolności Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach Rządowego Programu Fundusz Inicjatyw Obywatelskich NOWEFIO na lata 2021-2030, dlatego osobne podziękowania kierujemy także do Narodowego Instytutu Wolności.
E-book o projekcie „poMOC- program rówieśniczego wsparcia i działania” – pdf